We wtorek, 24 czerwca br., zaprosiliśmy szóstoklasistów ze szkół podstawowych gminy Poraj, którzy od nowego roku szkolnego będą uczniami naszego gimnazjum, na Dzień Integracyjny. Samorząd Uczniowski zorganizował dla nich konkursy sprawnościowe, projekcje filmów dokumentujących życie gimnazjalistów, wycieczkę po szkole a na koniec... coś słodkiego. Pierwszoklasiści poznali też wychowawców: p. Marzenę Kozak-Sobotę, p. Marię Sawicką i p. Violettę Wieliczko, choć tego kto trafi do której klasy dowiemy się dopiero w sierpniu. Mamy nadzieję, że dzięki temu we wrześniu nowe miejsce nie będzie wydawało się obce i od pierwszego dnia pierwszoklasiści będą czuli się jak u siebie. czwartek, 25 czerwca 2015
Dzień Integracyjny 2015
We wtorek, 24 czerwca br., zaprosiliśmy szóstoklasistów ze szkół podstawowych gminy Poraj, którzy od nowego roku szkolnego będą uczniami naszego gimnazjum, na Dzień Integracyjny. Samorząd Uczniowski zorganizował dla nich konkursy sprawnościowe, projekcje filmów dokumentujących życie gimnazjalistów, wycieczkę po szkole a na koniec... coś słodkiego. Pierwszoklasiści poznali też wychowawców: p. Marzenę Kozak-Sobotę, p. Marię Sawicką i p. Violettę Wieliczko, choć tego kto trafi do której klasy dowiemy się dopiero w sierpniu. Mamy nadzieję, że dzięki temu we wrześniu nowe miejsce nie będzie wydawało się obce i od pierwszego dnia pierwszoklasiści będą czuli się jak u siebie. poniedziałek, 22 czerwca 2015
BIESZCZADZKIE WĘDROWANIE i … nie tylko
Pojedziemy na wycieczkę? Taaaaaaak! 16, 17, 18 czerwca 2015
r. Trzy dni i jakie wrażenia….
Drugoklasiści Gimnazjum w Poraju (40 uczniów klas II a, II b
i II c) pod opieką wychowawców – p. Danuty Mędrek, p. Katarzyny Kaźmierczak, p. Diany Sawickiej oraz p. Beaty Kulczyk,
16 czerwca o 7 rano wyruszyli w długą podróż w Bieszczady. Około południa dotarliśmy do Muzeum
Budownictwa Ludowego w Sanoku. Weszliśmy przez bramę do skansenu i …. przenieśliśmy
się w czasie. Przed nami zjawiła się wioska galicyjska z okresu od XVII do XX wieku – cała w drewnie - domy mieszkalne, zabudowania
gospodarcze, apteka, budynek straży pożarnej, piekarnia, obiekty sakralne i … szkoła!
Najprawdziwsza! Siedzieliśmy grzecznie w ławkach nawet. W rolę profesora z
linijką wcieliła się pani Beata Kulczyk. Zwiedzaliśmy prawie 2,5
godziny, ale czas tak szybko minął. I musieliśmy opuścić skansen. W drogę!
Następny punkt to Muzeum
Przyrodnicze Bieszczadzkiego Parku Narodowego w Ustrzykach Dolnych. I znów oszołomienie
– symbole Bieszczad w budynku – ekspozycje „Bieszczady dawniej i dziś”, wystawy
geologiczne, flora i fauna Bieszczad. Żubry, bobry, niedźwiedzie, wilki, lisy,
ryjówka (nawet?), ćmy, motyle, orły, czarne bociany…….. nie sposób zliczyć. Niestety czas nas ponaglił, by się kierować
ku domowi, czyli zakwaterowaniu i obiadkowi.
Mieszkaliśmy w wygodnych i
przytulnych domkach, w których nie nudziliśmy się wcale Wrażenia pierwszego
dnia wycieczki NIE POZWALAŁY spać, ale trzeba było zregenerować ciało i ducha
przed następnym dniem. A drugiego dnia? …….. Pobudka była zemstą za bezsenność
nocną! Ale …. śniadanko, wygodne buty i w drogę. Dotarliśmy autokarem do
parkingu przy wejściu na szlak na Połoninę Wetlińską. Pan Przewodnik krótko nas
przeszkolił i ruszyliśmy na wędrówkę. I zadziwiliśmy pana Przewodnika, bo
myślał, że będziemy zmęczeni i będziemy marudzić. Szliśmy, szliśmy i ukazała
się ……………………….… „Chatka Puchatka”, czyli schronisko PTTK, które jest najwyżej położone
w Bieszczadach (1228 m n.p.m.!!!).
Widoki zatykały dech w piersiach.
Piękno przyrody nas obezwładniło i musieliśmy się dokładnie rozejrzeć. Niektórzy
od razu dzwonili do rodziców, mówiąc gdzie jesteśmy i wysyłali zdjęcia panoramy
Bieszczad. Po zregenerowaniu sił ruszyliśmy w drogę powrotną innym szlakiem,
przez połoniny. Pogoda wspaniała – początkowo chłodno i wietrznie, później
cieplutko. Okazało się, że zrobiliśmy, aż 15 km trasy (ale po górach!). W
drodze powrotnej zwiedziliśmy dwie cerkwie z XVIII w.: w Czarnej i w Równi
(obecnie obydwie są rzymskokatolickimi świątyniami). Wspaniałe obiekty, które
dają świadectwo upływającego czasu…. Po powrocie do domków, nakarmieni i
zregenerowani, poszliśmy zobaczyć loty szybowcami. Staliśmy tuż obok, a latały
nad naszymi głowami (dosłownie). Chciałoby się polatać, ale chętnych było zbyt wielu.
Jeszcze trochę zabaw
rekreacyjnych na powietrzu (i w trawie..). Najfajniejsza zabawa polegała na
szukaniu klucza (ukrytego:-p).
Trwała parę godzin (wieczorem jednego dnia i rankiem drugiego dnia). Oczywiście
finałem było jego znalezienie. Nic w przyrodzie nie ginie… I tak nastała druga
noc (bezsenność znów dała o sobie znać – trudno zasnąć po taaaaaakich
wrażeniach). Rano, niestety, pobudka i
pakowanie rzeczy, gdyż należało opuszczać domki.
Ostatniego
dnia, pojechaliśmy nad Solinę….. Spacer tamą (przez dużą literę T, bo ta tama
ma 81,8 m wysokości i
664 m długości i jest najwyższa w Polsce) na lody i ostatni punkt programu – rejs statkiem po
Jeziorze Solińskim. Pogoda nam umilała rejs, było cieplutko. Na stateczku
usłyszeliśmy historię budowy zbiornika, ciekawe informacje o faunie i florze,
no i słuchaliśmy szant. Jednak, wszystko,
co dobre, ma swój koniec. Pożegnaliśmy Bieszczady z łezką w oku i wróciliśmy do
Poraja. Podróż powrotna była już smutniejsza, ale wieźliśmy bagaż pamiątek (w walizkach
i w sercach).
Tego
nam trzeba było – Bieszczad!!!
Wrażenia
zebrała i opisała - p. Diana Sawicka
niedziela, 21 czerwca 2015
Gdzie na wycieczkę?
Ważnym, o ile nie najważniejszym, punktem roku
szkolnego są… wycieczki! Wszyscy czekamy na nie, prawie tak niecierpliwie, jak
na wakacje.
Klasy trzecie wybrały się w tym roku do Chęcina, gdzie zwiedzali chęciński
zamek, powstały za czasów Wacława II oraz odwiedzili Centrum Nauki Leonardo da
Vinci, popularyzujące nowoczesną naukę poprzez zabawę i eksperymenty, gdzie
obejrzeli galerię projektów Leonardo da Vinci w trójwymiarze, oryginalne
zapiski, obrazy i ich analizę. Ale to nie koniec, bo absolwenci pojechali
jeszcze na dwudniową wycieczkę do Warszawy, gdzie zwiedzali Muzeum Historii
Żydów Polskich „Polin”, Muzeum Powstania Warszawskiego, Sejm Rzeczpospolitej
Polskiej, a także wyruszyli na spacer po Starym Mieście, rozpoczynając od Placu
Zamkowego, na którym znajduje się Zamek Królewski, potem Bazylika św. Jana
Chrzciciela, Katedra św. Jana, Syrenka warszawska, Barbakan, Pomnik Małego
Powstańca, kończąc pod kolumną Zygmunta. Ostatnim punktem wycieczki był Pałac w
Wilanowie.
Klasy drugie wybrały się na trzydniową wycieczkę w Bieszczady, gdzie zwiedzali
Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku, Muzeum Przyrodnicze Bieszczadzkiego Parku
Narodowego w Ustrzykach Dolnych, powędrowali szlakiem na Połoninę
Wetlińską i dotarli do „Chatki Puchatka” - schroniska PTTK, które jest najwyżej
położone w Bieszczadach, a na koniec przespacerowali się po najwyższej w Polsce
tamie nad Soliną i wyruszyli na rejs statkiem po Jeziorze Solińskim.
Pierwszoklasistą trudno było się zdecydować, gdzie wyruszyć na pierwszą
gimnazjalną wyprawę. Propozycji było dużo: Wrocław, Inwałd, Chęciny, trzy dni
pod namiotami „wszystko jedno gdzie”… ale żadna nie zyskała poparcia niezbędnej
większości. W końcu postawiono na lokalny patriotyzm i zdecydowano wyruszyć na
rajd pieszy do Olsztyna oraz do Katowic.
Pogoda czerwcowa była dość kapryśna ale we wtorek, 16 czerwca, był wprost
idealna na piesze wędrówki! Równo z dzwonkiem o 8:00, uczniowie klas pierwszych
wraz z wychowawcami, wyruszyli do Olsztyna, przez chorońskie i biskupskie lasy
a potem przez Sokole Góry. Słoneczko sympatycznie grzało, tylko czasami
chowając się za chmury, więc nawet nie zauważyliśmy jak dotarliśmy na
olsztyński rynek. Mieliśmy godzinkę na regenerację, czyli spałaszowanie
pysznych lodów i odpoczynek na trawce pod ruinami olsztyńskiego zamku. O
godzinie 12:00, po zrobieniu pamiątkowych zdjęć, wyruszyliśmy w drogę powrotną,
przez cudownie zielony, bajkowy las, w którym co chwila napotykaliśmy słodkie
poziomki. Po sześciu godzinach marszu zmęczenie dawało się we znaki ale nie
zwolniliśmy tempa i pod szkołą byliśmy punktualnie o 15:00!
Natomiast 18 czerwca br., w czwartek
wyruszaliśmy autokarem do Katowic, gdzie mieliśmy zarezerwowaną kręgielnię
Gravitacja i seans w kinie Cinema-City. Przez dwie godziny uczniowie świetnie
bawili się zbijając kręgle na profesjonalnych torach, po czym była godzinna
przerwa na posiłek. O 13:00 rozpoczął się film pt.: „Rozumiemy się bez słów”
poprzedzony warsztatami w ramach projektu „W Młodym Kinie”. Czuliśmy się
wyjątkowo, bo na sali kinowej byliśmy tylko my! Film opowiadał o nastolatce,
której rodzice i brat są głuchoniemi a ona, jedyna osoba w rodzinie, która
słyszy, marzy o nauce śpiewu w szkole w Paryżu ale obawia się, czy rodzina
poradzi sobie bez jej pomocy… Po seansie wyruszaliśmy w drogę powrotną i w
Poraju byliśmy o 17:00. JB
poniedziałek, 15 czerwca 2015
XI GALA GIMNAZJALNA
10 czerwca 2015R. w Gimnazjum
im. Kazimierza Górskiego w Poraju odbyła się wyjątkowa Gala Gimnazjalna,
ponieważ uczniowie, nauczyciele oraz rodzice świętowali 15-lecie powstania
szkoły.
Gala Gimnazjalna to jedna z
najważniejszych uroczystości w kalendarzu szkolnym. Przygotowują ją wspólnie
uczniowie i nauczyciele. Zaproszeni goście to przede wszystkim rodzice. Podczas
każdej uroczystości kulminacyjnym punktem jest przyznanie uczniom prestiżowych
corocznych nagród „Kazik Junior” w różnych kategoriach.
Tegoroczną galę rozpoczęła
dyrektor szkoły mgr Beata Cichoń, następnie rodzice zostali zaproszeni do
losowania kategorii, w których przyznawano uczniom nagrody „Kazik Junior”.
Gości zabrano w wirtualna podróż ukazującą rozwój gimnazjum. Kolejne etapy
powstawania szkoły komentowała mgr Beata Cichoń. O oprawę muzyczną imprezy
zadbał szkolny zespół muzyczny „Kazik Band” oraz absolwentki, które wykonały
hymn gimnazjum. Na zakończenie gali gospodarze zaprezentowali premierowy
LipDup, czyli klip reklamujący szkołę.
„Gościem specjalnym”
tegorocznej Gali Gimnazjalnej była maskotka szkoły, czyli Sowa Mądra
Głowa, która obiecała, że od tego momentu towarzyszyć będzie społeczności
szkolnej w każdym ważnym dla niej wydarzeniu.
Uroczystość przygotowana w
hali sportowej gimnazjum nie była jedynym przedsięwzięciem, w którym mogli
uczestniczyć zaproszeni goście. W holu szkoły można było podziwiać różne
wystawy tematyczne, między innymi tę, która w telegraficznym skrócie
ukazywała 15 lat działalności placówki. Młodzież częstowała gości specjalnie
upieczonymi na tę okazję ciasteczkami z charakterystycznym wzorem piłki.
LAUREACI
NAGRÓD „KAZIK JUNIOR 2015”
SUPER
KAZIMIERZ - Agata Gajewska z kl. IIIa
Kazik
z Klasą - Mateusz Pasek z kl. IIc
Kazik
Aktywista - Mateusz Pasek z kl. IIc
Kazik
Artysta - Hubert Rymarczyk z kl. IIIc
Kazik
Dziennikarz - Agata Fąfera z kl. Ic
Kazik
Sportowiec - Mikołaj Barczyk z kl. IIIa
Kazik
Pomocna Dłoń - Natalia Ucieklak z kl. IIc
Kazik
Pracowity Mózgowiec:
Oliwia
Sobota z kl. Ic
Olga
Szymaniec z kl. Id
Ilona
Panek z kl. IIb
Natalia
Ucieklak z kl. IIc
Mateusz
Pasek z kl. IIc
Adrian
Klimek z kl. IIc
Agata
Gajewska z kl. IIIa
Karolina
Skóra z kl. IIIa
Zofia
Dyja z kl. IIIa
Paulina
Błaszczyk z kl. IIIb
Radosław
Szydłowski z kl. IIIb
Błażej
Cierpiał z kl. IIIc
Gala Gimnazjalna została
przygotowana pod kierunkiem mgr Moniki Leszczyńskiej, która wyreżyserowała
przedsięwzięcie, mgr Marty Jędrzejewskiej, która wykonała dekoracje, oraz mgr
Justyny Białas – specjalistki od spraw informatycznych.
Uroczystość okazała się wyjątkowo
udana, nikt z uczestników nie był zawiedziony, że poświęcił czas, aby odwiedzić
mury gimnazjum w Poraju. W tej sytuacji pewnym jest, że podobnego show
można spodziewać się także w przyszłym roku, a może jeszcze lepszego…
Subskrybuj:
Posty (Atom)





